Telewizor z dostępem do internetu
Najprostsza metoda zastosowania multimediów na telewizorze to odtwarzanie plików z urządzeń podłączonych do gniazda USB albo, w bardzo niewielu sytuacjach, z kart pamięci. Dominuje na 100% USB, które jest standardowym wyposażeniem wszystkich telewizorów średniej i wyższej klasy umożliwiając podłączenie pamięci flash (pendrive'a) lub dysków twardych. To że konkretny telewizor ma gniazdo USB jeszcze niczego nie zapewnia: w starszych modelach gniazda służyły jedynie i tylko do celów serwisowych.
Nowoczesne telewizory mają w zdecydowanej większości przypadków 1-2 gniazda USB zamieszczone w większości wypadków z boku obudowy i obsługują zarówno pamięci flash, jak również dyski twarde. W przypadku tych ostatnich nie posiada w zasadzie problemu z obsługą dysków sformatowanych w systemie FAT32, gorzej z obsługą dysków NTFS. O ile chodzi o gniazda kart SDHC w pewnych przypadkach także i SDXC) to w wielu przypadkach spotkamy je w Panasonikach, Philipsach i niektórych Toshibach. Problem w tym że gniazdo SDHC w Philipsach nie służy do odtwarzania plików z kamer czy cyfrowych aparatów fotograficznych, lecz do zapisu filmów ściąganych w ramach usługi VOD (wideo na żądanie), której Philips nie oferuje w Polsce. O ile w telewizorze nie ma gniazda kart SDHC, możemy użyć łatwo dostępnego adaptera do USB.
Często telewizorów aby wyświetlić jakikolwiek plik należy najpierw zdecydować co chcemy odtwarzać: obrazki, filmy, czy muzykę. Takiej preselekcji wymagają od nas telewizory firm LG, Panasonic, Samsung, Sharp, Sony i Toshiba. Jeżeli dokonamy wyboru np. opcji „Filmy”, to po wskazaniu bądź wejściu do folderu (katalogu) zawierającego pliki „MP3”, w folderze nie zobaczymy nic, tak jakby w ogólności nie było tam żadnych plików (niektóre telewizory prezentują wtedy komunikat w typu „brak kompatybilnych plików”).
Telewizory z dostępem do Globalnej sieci są standardem w średniej i wyższej klasie. Rozwiązanie to producenci oferują w większości wypadków pod własnymi, zastrzeżonymi nazwami.
Dzięki wbudowanej przeglądarce (Opera) jedynie telewizory Philipsa i Sharpa oferują „pełny” dostęp do Globalnej sieci. Obsługa przeglądarki jest niestety dużo mniej wygodna niż tej w komputerze, co więcej znacząca większość wtyczek (Flash, Shockwave) generalnie nie działa, co ogranicza funkcjonalność stron. W modelach zapowiedzianych na rok 2011 sytuacja ma ulec poprawie, a wbudowanie przeglądarki zapowiedziała m.in. firma Sony. Konkurenci Philipsa i Sharp oferują w większości sytuacji dostęp jedynie do kilku lub kilkunastu wybranych portali www, w większości takich jak YouTube, Picasa czy Eurosport. Sytuacja wygląda znacznie gorzej jeśli chodzi o treści polskojęzyczne: posiadamy lub zero polskich serwisów (LG) lub zaledwie kilka elementy w tabeli). Pod względem liczby polskich serwisów z newsami pozytywnie odróżnia się Samsung. Warto zwrócić także uwagę na telewizory korporacji Panasonic, które jako jedyne na rynku polskim gwarantują dostęp do iplex.pl - internetowej wypożyczalni filmów mającej w katalogu usług/produktów ponad 1500 filmów, seriali, bajek, kabaretów oraz dodatkowo pozycji przyrodniczych i historycznych.